Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Panda psuje javę

Zainstalowałem ostatnio program Panda Internet Security. Ot taki niepozorny programik lekko w stylu “modern UI”, lecz nie aż tak odrażający jak windows 8. Nie będę się rozpisywał na temat funkcji tego programu – siedzi w tle i robi to co ma robić. Jednakże kiedy zachciało mi się pograć w Minecrafta (w zasadzie to chciałem coś sprawdzić w ustawieniach, ale to nieistotne) kliknąłem na ikonkę programu i zdziwiłem się, bo wyświetlił mi się komunikat, że wirtualna maszyna nie może zostać uruchomiona. Nie martwiłem się tym, ponieważ wcześniej czasami ten komunikat mi się wyświetlał. Myślałem, że może to wina zapchanej pamięci operacyjnej. Zacząłem się zastanawiać gdy spróbowałem odpalić Netbeansa. Ten również nie chciał wstać i marudził nieprzyjemnym, lakonicznym komunikatem. Zrestartowałem system, co wykluczyło podejrzenie o zapchanej pamięci. Poszukałem trochę na temat tych błędów. Dało się te błędy naprawić za pomocą pewnych sztuczek, jednak ja nie cierpię uciekania się do takich metod. Sprawdziłem zatem, czy na innym koncie użytkownika problem również występuje. Gdy okazało się, że tak, podejrzenie padło na Pandę. I słusznie. Oba programy – Minecraft i Netbeans cudownie odblokowały się już w trakcie deinstalacji Pandy.
Niestety jeśli antywirus doprowadza do takich sytuacji to ja dziękuję i odradzam wszystkim korzystanie z tego produktu.